Ciasto Jubileuszowe

Dzisiejsze ciasto to w zasadzie „sernikowy przekładaniec”, bowiem sernik stanowi największą część składowąJ Nazwa słusznie wskazuje okazję, na którą ciasto warto przygotować- Jubileusz- bo to jeden z tych wypieków, które przygotowujemy na specjalne okazje.. No cóż jest z nim trochę „zamieszania” ale efekt smakowy wynagrodzi każdą sekundę, którą poświecicie pichceniu. Przepis pochodzi z zasobu przepisów siostry Anastazji, więc mamy tutaj dobrze znaną (i lubianąJ) masę jabłkową, masę z mielonymi orzechami włoskimi, przełamaną powidłami, biszkopt jasny i dwa pokaźne serniki. Muszę Wam jednak nadmienić, że to prawdziwe ciasto gigant( waży około 6, 5 kg) więc warto wybrać je na szczególną okazję z duuużą liczbą gościJ
Składniki na serniki:
·         1, 2 kg dwukrotnie zmielonego sera białego
·         500 g cukru pudru
·         2 budynie śmietankowe bez cukru
·         12 jaj
·         2 łyżeczki proszku do pieczenia
·         300 g margaryny
Margarynę ucieramy dokładnie z cukrem pudrem, dodajemy po 1 żółtku, łyżce zmielonego sera, łyżce budyniu wymieszanego z proszkiem do pieczenia, aż do wyczerpania składnków. Białka miksujemy na sztywno i delikatnie łączymy z masą serową. Wylewamy do dwóch blach wyłożonych papierem do pieczenia.
Pieczemy po 40 minut w temp. 170 stopni.
Biszkopt jasny:
·         6 jaj
·         szklanka cukru
·         szklanka mąki pszennej
·         łyżeczka proszku do pieczenia
Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier i dokładnie miksujemy na sztywną bezę. Następnie dodajemy po 1 żółtku dokładnie mieszając. Wsypujemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Mieszamy. Wylewamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 40 minut w temp. 180 stopni. Studzimy i kroimy na dwa równe blaty.
Masa jabłkowa:
·         1 kg jabłek
·         2 opakowanie galaretki truskawkowej
·         1 łyżka masła
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. W garnku rozpuszczamy łyżeczkę masła. Dodajemy jabłka z cukrem, dusimy ok. 4 minuty. Dodajemy suche galaretki. Mieszamy. Lekko studzimy.
Masa orzechowa:
·         250 g zmielonych orzechów włoskich
·         szklanka mleka
·         250 g cukru pudru
·         300 g masła
Mleko gotujemy i sparzamy nim zmielone orzechy. Studzimy. Masło miksujemy z pudrem na puszystą masę. Dodajemy po łyżce ostudzonych orzechów. Ucieramy do uzyskania dość gęstej masy.
Dodatkowo:
·         słoik powideł śliwkowych
·         polewa
WYKONANIE:
sernik
 
½ powideł
 
½ masy orzechowej
 
blat biszkoptowy
 
masa jabłkowa
 
blat biszkoptowy
 
½ masy orzechowej
 
½ powideł ( lekko rozsmarowujemy ogrzanym nożem)
 
sernik
 
polewa
 
Całość najlepiej smakuje i dobrze się kroi po całonocnym leżakowaniu w lodówceCiasto wychodzi naprawdę duże i wysokie( tutaj w porównaniu z p. Walewską i innym przekładańcem).
Imieniny u cioci

Komentarze

  1. Przepiękne warstwy. Aż je się oczami! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda bardzo zachęcająco, chętnie bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ciacho :) tak ładnie się na mnie patrzy.. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się prezentuje, szkoda że takie pracochlonne :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasto wygląda bardzo apetycznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie się prezentuje! musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pysznie wygląda :)
    proszę o dodanie banerka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak sparzyć orzechy? Mlekiem polać orzechy ułożone na sitku czy po prostu wlać mleko do orzechów i wymieszać? Ciasto wygląda obłędnie więc będę je robić na święta.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Moniko: zmielone orzechy(w misce lub garnku) zalewam gorącym mlekiem- potem po wystygnięciu orzechy je wchłoną i powstanie dość gęsta masa:)

      Usuń
  9. Wspaniały blog. Na święta upiekłam trzy ciasta i wszystkie się udały. Wyglądały dokładnie tak samo jak na przedstawionych fotkach. Polecam ;-). Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super, bardzo się cieszę:) A jakie piekłaś jeśli możesz zdradzić?Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  10. Najlepsze ciasto jakie jadłam :), cóż fakt jest z nim trochę pracy ... ale naprawdę warto , niedługo znowu będę je robić na urodzinki córci :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz